Po prostu TO poczuj.. |
|
O masażu![]()
We współczesnym, cywilizowanym świecie niemal utraciliśmy wiedzę o pełni możliwości tkwiących w dźwięku. Tymczasem w krajach Wschodu jest ona wciąż wykorzystywana w codziennym życiu. Wierzy się tam, że jeżeli istnieje współbrzmienie z sobą samym i otoczeniem, wówczas człowiek jest zdrowy i wywiera korzystny wpływ na innych. Moc dźwięku pomaga także w czasie medytacji. Każdy człowiek jest niepowtarzalnym instrumentem muzycznym, wytwarzającym jemu tylko właściwą wibrację. Tę tajemnicę znano i wykorzystywano w leczeniu w Tybecie już 5000 lat temu. Na co dzień rzadko uświadamiamy sobie, że nasz organizm odbiera dźwięki nie tylko za pomocą słuchu, ale i poprzez całe ciało, ulegając ich wpływowi. Harmonijne dźwięki są przenoszone z czar dźwiękowych bezpośrednio na ciało. Różnej wielkości misy wydają dźwięki o wysokości odpowiadającej poszczególnym częściom ciała. Dźwięki te w dobroczynny sposób masują niemal każdą komórkę organizmu. Ciało wchodzi ponownie w stan harmonii. Wyraża się ona w stanie psychicznym, zachowaniu, a nawet w wyglądzie zewnętrznym. Misy dźwiękowe spotyka się na całym obszarze Himalajów, a także w takich krajach, jak Chiny, Tajlandia, Japonia. Służą medytacji, a ich wyjątkowy dźwięk uspokaja i przywraca równowagę. Czary ważą od 150 gramów do kilku kilogramów i mają średnio od 5 do 40 cm średnicy. Bywają też, ale rzadko, czary większe i cięższe. Wykonane są ze stopu kilkunastu metali, w tym srebra, złota, miedzi, żelaza, cyny i ołowiu. Misy są ręcznie kute. Specyficzne dźwięki uzyskuje się, uderzając w czarę pałeczką lub pocierając specjalnym klockiem. W zależności od tego, czy używa się miękkiego, czy twardego przedmiotu, uzyskuje się dźwięki o barwie jasnej lub ciemnej. Powstają wysokie i niskie tony, wzbogacające podstawowy dźwięk czary i nadające mu jej indywidualny charakter. Tybetańczycy uważają, że dźwięki wypędzają złe duchy. Na pewno zaś, co łatwiej nam przyjąć, wypędzają złe emocje. W Tybecie wierzą, że każdy człowiek rodzi się z pierwotną harmonią ciała i ducha, a jeśli zostanie ona zakłócona, masaż dźwiękami pozwala do niej powrócić. To, co przed tysiącami lat odkryli mieszkańcy Tybetu, zweryfikowała nauka. Dziś wiemy, że każdy organ ludzkiego ciała wytwarza odrębną wibrację. Na przykład w pozycji stojącej zdrowe jelita emitują częstotliwość 3-3,5 Hz, a głowa od 20 do 30 Hz. Misy mają pełne spektrum częstotliwości dźwiękowych, zarówno w paśmie słyszalnym, jak i niesłyszalnym. Działają podobnie jak kamerton, zestrajają nieprawidłowo drgający organ i pomagają mu wejść we właściwe drgania, które przenikają głęboko nasze ciało. Na grunt europejski tybetański masaż dźwiękami przeniósł niemiecki fizyk Peter Hess. Jak wspomina, poważne problemy zdrowotne własne i rodziny skłoniły go do poszukiwań. W Nepalu, dokąd wyjechał, zainteresowały go kuracje dźwiękami. Po powrocie podjął prace badawcze wspólnie z muzykologiem, profesorem Gertem Wagnerem. Wyniki były na tyle zachęcające, że zaczął propagować masaż dźwiękami na szeroką skalę. W 1997 roku powstało Europejskie Stowarzyszenie Masażu i Terapii Dźwiękami, któremu przewodniczy Hess. W 2002 roku powołane zostało Polskie Stowarzyszenie Masażu i Terapii Dźwiękiem, skupiające specjalistów z całej Polski. Misy używane do masażu są nadal ręcznie kute w Tybecie, a weryfikowane w instytucie w Niemczech, gdzie otrzymują certyfikat. Duże misy, które wydają niskie dźwięki, są przeznaczone dla nóg, kręgosłupa i miednicy. Masaż dźwiękami jest obecnie stosowany w leczeniu wielu chorób, największe znaczenie ma jednak w profilaktyce. Głównym efektem masażu jest odprężenie organizmu i pobudzenie go do odnowy biologicznej i psychicznej. Zaletą metody jest jej akceptacja przez pacjentów. Wszyscy podkreślają, że wchodzą w stan tak głębokiego odprężenia, iż budzi się zdolność odczuwania własnego ciała. Pacjent odczuwa harmonię wewnętrzną. Aby ten stan utrzymać, zaleca się masaż co tydzień. Masaż dźwiękami jest coraz szerzej wykorzystywany także w położnictwie, zmniejsza bowiem bóle porodowe i ułatwia poród. Z powodzeniem podjęte zostały próby zastosowania dźwięku płynącego z mis w terapii dzieci autystycznych. Mówi się także o wykorzystaniu terapii dźwiękiem w pedagogice specjalnej. Przeniknięcie do podświadomości nowych doznań podczas masażu dźwiękami ułatwia także pobyt w hospicjum. Właściwie zsynchronizowany z naszym ciałem dźwięk pozwala pozbyć się obciążeń fizycznych i psychicznych, powrócić do harmonii ciała i ducha. Po cyklu masaży wzrasta nasza kreatywność, czujemy się doskonale, bo jesteśmy odprężeni. Poprawia się także kondycja zdrowotna, samopoczucie, a co za tym idzie, także wygląd. Kąpiel w dźwiękach wyzwala wewnętrzne piękno. Jesteśmy szczęśliwsi, prostuje nam się sylwetka, a na twarzy coraz częściej gości uśmiech. Zmieniają się pozytywnie nasze relacje, stajemy się bardziej wyrozumiali. Wchodzimy w stan pożądanej równowagi psychofizycznej. Masaż dźwiękiem jest bardzo popularny na Zachodzie. Pacjenci, którzy przyjeżdżają z Belgii, Holandii, Niemiec, bardzo chętnie korzystają z tego typu terapii. Ta metoda doskonale nadaje się do stosowania w kosmetyce i w programach typu wellness. |
|